Somen Debnath - rowerowy globtrotter dodany: 26-05-2011, czytany: 3950, kategoria: Ciekawostki, ocena:

Somen opowiada o rowerowej wyprawie dookoła świata.

Udało nam się przeprowadzić wywiad z Somenem, który od 7 lat podróżuje przez świat na rowerze. Polskę Somen zapamięta z pewnością, gdyż to w naszym pięknym kraju skradziono mu rower. Oczywiście ta historia zakończyła się pomyslnie, gdyż dzięki akcji w internecie i wsparciu dobrych ludzi oraz firmy Giant, Somen otrzymał nowy rower.

Somen Debnath - rowerowy podróżnik.

NR: Ile rowerów miałeś do tej pory ?

Somen:
Ostatni (skradziony) rower był moim piątym.

NR: Jaki jest powód do ich zmiany ?

Somen:
Zazwyczaj to, że się psują, czasem przez problemy z łańcuchem (przyp. red. układem napędowym). Na każde 15 - 20 tysięcy kilometrów wymieniam rower. Stare zachowuję dla wspomnień i wysyłam je do mojego domu.

NR: Jaki dystans pokonujesz dziennie ?

Somen:
Dziennie średnio pokonuję 30 - 40 kilometrów, jeśli jadę po dobrej drodze czasem udaje mi się przejechać 70 - 80 kilometrów. Rocznie przejeżdżam około 12 tysięcy kilometrów.

NR: Jakie narzędzia i części zamienne zabierasz ze sobą ?

Somen:
Najbardziej potrzebne mi są łańcuch, łatki, dętki oraz narzędzia do naprawy roweru, klucze i inne.

NR: Jakie są najczęstsze problemy z rowerem ?

Somen:
Najczęściej przebijają się opony, czasem mam problemy z łańcuchem, co nie zdarza się jednak bardzo często ale stanowi dla mnie największy kłopot. Czasem też mam problemy z linkami.

NR: Czy byłbyś w stanie powiedzieć ile razy złapałeś gumę na dystansie 83000 km?

Somen:
Nigdy tego nie liczyłem, ale na pewno dużo ponad 100 razy.

NR: Czy kiedykolwiek przytrafiła ci się usterka, której nie byłeś w stanie sam naprawić ?

Somen:
Tak, raz w Kazachstanie uszkodziła mi się piasta w przednim kołe i musiałem iść 65 kilometrów do  najbliższej miejscowości. Gdy jestem w większych miastach staram się znaleźć jakiś warsztat rowerowy, sklep lub jakieś miejsce gdzie za darmo mogę naprawić rower. Zawsze otrzymuję dużą pomoc, za co jestem bardzo wdzięczny.

NR: Czy każdy Twój rower posiada jakieś specjalne modyfikacje na potrzeby tej podróży ?

Somen:
Z przodu mam dwie sakwy, w których w sumie mogę zmieścić 35 kg bagażu. Z tyłu na bagażniku przewożę mój plakat informacyjny, materac, śpiwór i namiot. Tak obładowany z daleka nie zawsze wyglądam jakbym jechał na rowerze.

NR: Czy do tej pory korzystałeś z pomocy mechaników w każdym kraju przez który jechałeś ?

Somen:
Tak w każdym. Ogólnie uważam, że mój rower to nie maszyna czy przedmiot tylko mój przyjaciel. Dlatego traktuję go tak jak traktowałbym mojego przyjaciela. Dla mojego organizmu ważne jest to co jem aby moje mięśnie miały siłę do dalszej jazdy. Tak samo z rowerem, gdy muszę go naprawić lub potrzebuję jakichś części nie traktuję tego jako coś mniej istotnego. Myślę, że w ten sposób mamy między sobą rodzaj przyjacielskiej współpracy i dbamy o siebie nawzajem.

NR: Jednym słowem łączy Cię silna więź z rowerem.

Somen:
Tak!  Gdy słyszę jakiś dziwny dźwięk w rowerze nie staram się dalej na nim jechać tylko zaczynam iść pieszo. Uważam, że mój rower jest taki jak ja, jeśli nie będę o niego dbał to sprawi mi kłopot.

NR: Czy zanim podjąłeś się tej wyprawy umiałeś naprawiać rower ?

Somen:
Nie, wszystkiego nauczyłem się dopiero w trakcie, ponieważ wcześniej podróżowałem nie dalej niż 10 kilometrów. Ta wyprawa jest dla mnie wielką nagrodą, dzięki niej mogę zwiedzić cały świat.

NR: Jak podróżowało Ci się po Polsce jako rowerzyście ?

Somen:
Przede wszystkim chciałbym powiedzieć, że ludzie w Polsce są bardzo, bardzo gościnni i mają dobre serca. Jeśli widzą podróżnika na rowerze to są bardzo przyjaźni, czasem zatrzymują się aby porozmawiać. To jest wasza wschodnia mentalność, nie miałem problemów jadąc przez Polskę. Co prawda straciłem tutaj swój rower ale mogę powiedzieć, że ludzie są bardzo przyjaźni i otwarci. Zawsze witają z otwartymi ramionami podróżników, rowerzystów czy autostopowiczów.

NR: Czy po zakończeniu wyprawy odwiedzisz kiedyś Polskę i swoich przyjaciół, których tu poznałeś ?

Somen:
Tak mam ich tutaj wielu i bardzo chętnie ich znów odwiedzę. Bardzo lubię waszą kulturę i oczywiście muszę wspomnieć o waszych "pierogi" (przyp. red. Somen bardzo dobrze wymawia to słowo!). To jedna z waszych tradycyjnych potraw, którą bardzo lubię.

NR: Jakie są Twoje plany, gdy powrócisz do Indii ?

Somen:
Do 2020 mam jeszcze bardzo dużo pracy. Ale gdy już wrócę do mojego kraju, założymy Global Village, gdzie będzie miejsce dla 100 osób. Będziemy mieć zakwaterowanie dla 25 wolontariuszy. Chcemy otworzyć między innymi sierociniec i szpital dla nosicieli wirusa HIV, gdzie będziemy leczyć dzieci i dorosłych. Mam nadzieję, że uda nam się to wszystko zrealizować. Używam tutaj liczby mnogiej, gdyż moja wyprawa to nie tylko moja osoba ale inni ludzie zaangażowani w tą sprawę, ja jestem tylko ich ambasadorem.

NR: Somen, serdecznie dziękujemy za poświęcony nam czas i życzymy powodzenia w kolejnych etapach twojej podróży dookoła świata jak i w realizacji pozostałych planów.

Więcej informacji o Somenie znajdziecie na stronach internetowych:

http://www.somen2020world.org
http://www.somen2020world.com

Somen prosi oraz liczy na wsparcie finansowe i moralne wszystkich ludzi dobrej woli.

 

O autorze:

Nick:  Adam Grabski
Wiek:  36
Miasto:  Pabianice
Punkty:  -10

Napisz komentarz:

Musisz się zalogować, aby móc pisać komentarze. Przejdź do logowania.

Komentarze (4):

avatar użytkownika

#mrKrecik (0), 11-02-2013 14:21:24

TEST!

zgłoś ten komentarz | odpowiedź

avatar użytkownika

#mrKrecik (0), 11-02-2013 14:33:31

TEST!

zgłoś ten komentarz | odpowiedź

avatar użytkownika

#mrKrecik (0), 11-02-2013 14:38:28

TEST!

zgłoś ten komentarz | odpowiedź

avatar użytkownika

#mrKrecik (0), 11-02-2013 14:38:46

TEST!

zgłoś ten komentarz | odpowiedź

Napisz komentarz:

Musisz się zalogować, aby móc pisać komentarze. Przejdź do logowania.