Rozkuwanie łańcucha dodany: 05-02-2011, czytany: 51796, kategoria: Łańcuch, ocena:

Jak prawidłowo rozkuć i skuć łańcuch

W tym poradniku przedstawimy jak prawidłowo rozkuć, a następnie skuć z powrotem łańcuch. Na potrzeby tego artykułu, posłużyliśmy się "kawałkiem" łańcucha aby lepiej zobrazować na co należy zwracać uwagę.

Rozkucie łańcucha nie będzie możliwe bez specjalnego narzędzia, dlatego musimy zaopatrzyć się w tak zwany wyciskacz (inne nazwy to skuwacz lub rozkuwacz, a nawet imadełko do łańcucha). Ma on za zadanie wypchnąć sworzeń lub pin, który łączy ze sobą dwa ogniwa, co umożliwi ich rozdzielenie.

Wyciskacz do łańcucha pozwoli na wypchnięcie sworznia z ogniwa łańcucha.

Wyciskacz posiada ruchome ramie z bolcem, które możemy przesuwać kręcąc rączką i w ten sposób zmieniamy położenie bolca (jego inna nazwa to trzpień). Ta część wypycha sworzeń z ogniwa. Oprócz tego narzędzie ma w zależności od modelu (jeden lub dwa) specjalne wypusty, na których osadza się łańcuch. 

Wyciskacz, którym posłużyliśmy się w tym poradniku posiada dwa wypusty. Pierwszy, usytuowany dalej od ruchomego bolca służy do rozkuwania i skuwania łańcucha. Drugi zaś do luzowania ciasnych ogniw.

Wyciskacz do łańcucha może posiadać jeden lub dwa wypusty, na których osadzamy łańcuch.

Wybieramy zatem ogniwo, które będziemy chcieli rozkuć i osadzamy je na odpowiednim wypuście.

Łańcuch został osadzony na wypuście przeznaczonym do rozkuwania.

Następnie dokręcamy ramię z bolcem tak aby dotykało sworznia i jednocześnie upewniamy się, że łańcuch jest dobrze osadzony w narzędziu. Jeśli będzie leżał krzywo bolec może napierać na blaszkę ogniwa zamiast na sworzeń i możemy uszkodzić narzędzie (wygiąć bolec - nie każdy wyciskacz jest dobrej jakości i nie w każdym możemy wymienić np. sam bolec).

Upewniamy się, że bolec wyciskacza jest wycelowany w sworzeń a nie w blaszkę ogniwa.

Wkręcamy dalej ramię, zwróćmy uwagę na to, że na samym początku poczujemy opór, który ustąpi w momencie gdy sworzeń zostanie przepchnięty przez pierwszą blaszkę. Wynika to z faktu, że końce sworzni w czasie produkcji łańcucha są lekko rozkute i dzięki temu całość się nie rozpada.

Na samym początku wypychany sworzeń będzie stawiał większy opór, który ustąpi po przepchnięciu go przez pierwszą blaszkę ogniwa.

Kręcimy rączką dalej, aż do momentu gdy znów poczujemy znaczny opór. W tym momencie należy przestać wypychać sworzeń. Jeśli wypchniemy go całkowicie poza blaszkę, nie będziemy w stanie ponownie go użyć. W takim przypadku potrzebny nam będzie nowy sworzeń, który można kupić w każdym sklepie rowerowym.

Postarajmy się nie wypchnąć sworznia całkowicie z ogniwa.

Po wyjęciu łańcucha z wypustu z imadełka, powinien on wyglądać tak:

Prawidłowo wypchnięty sworzeń.

Nie powinniśmy mieć żadnych problemów z ręcznym rozłączeniem ogniw.

Ręcznie rozpinamy łańcuch w miejscu gdzie sworzeń został wypchnięty z ogniwa.

Prawidłowo wypchnięty sworzeń (w przypadku kiedy nie mamy nowego lub chcemy użyć stary) będzie wystawał odrobinę do wewnątrz blaszki ogniwa.

Sworzeń, który nie został całkowicie wypchnięty pozwoli skuć łańcuch z powrotem.

Łańcuch możemy rozkuć na przykład po to aby go "wykąpać" lub skrócić. W tym drugim przypadku musimy zwrócić uwagę na to, że aby możliwe było jego ponowne skucie musimy z jednej strony mieć część zewnętrzną ogniwa (czyli blaszki), a z drugiej część wewnętrzną. Łączymy łańcuch z powrotem wpinając jedną część ogniwa w drugą.

Łączymy rozkute ogniwo.

Łańcuch powinien się utrzymać na lekko wystającym sworzniu.

Lekko wystający sworzeń powinien utrzymać ogniwo spięte.

Osadzamy go na tym samym wypuście, którym posłużyliśmy się w czasie rozkuwania. Tym razem sworzeń powinien być skierowany w stronę bolca lub jak kto woli znależć się wewnątrz imadełka.

Osadzamy łańcuch na wciskaczu ze sworzniem skierowanym w stronę bolca.

Dokręcamy ramię z bolcem tak aby dotykało sworznia i upewniamy się, że łańcuch jest prawidłowo osadzony w narzędziu.

Gdy upewnimy się, że bolec jest dobrze wycelowany w sworzeń zaczynamy jego wciskanie w ogniwo łańcucha.

Jeśli wszystko jest w porządku, możemy zacząć wpychać sworzeń z powrotem.

Wciskamy sworzeń do samego końca aż przejdzie przez zewnętrzną blaszkę ogniwa.

Staramy się wepchnąć sworzeń w ogniwo na tyle, aby po obu jego stronach wystawał na taką samą odległość.

Prawidłowo wepchnięty sworzeń będzie wystawał odrobinę po obu stronach ogniwa.

W tym momencie łańcuch teoretycznie jest w pełni sprawny. Jednak często ogniwo w miejscu, w którym je skuliśmy jest ciasno ściśnięte, a przez to nieruchome. Możemy spróbować poluzować je ręcznie. Jeśli to nie pomoże musimy jeszcze raz użyć skuwacza. Tym razem wykorzystamy drugi wypust, na którym osadzamy ciasne ogniwo.

Jeśli ogniwo, które zostało skute jest ciasne umieszczamy je na wypuście służącym do luzowania ogniw.

Znów dokręcamy odrobinę rączkę i upewniamy się, że bolec wycelowany jest w sworzeń. Teraz wystarcz tylko wykonać mały obrót, tak aby bolec naparł na sworzeń i poluzował ogniwo. Pamiętajmy, że nie chcemy w tym przypadku wypychnąć sworznia.

Dokręcamy rączkę ramienia wyciskacza i sprawdzamy czy ogniwo jest już luźne.

Na koniec wystarczy sprawdzić czy ogniwo jest już luźne i ewentualnie powtórzyć powyższe kroki.

O autorze:

Nick:  Adam Grabski
Wiek:  36
Miasto:  Pabianice
Punkty:  -10

Napisz komentarz:

Musisz się zalogować, aby móc pisać komentarze. Przejdź do logowania.

Komentarze (3):

#stil (0), 08-01-2013 17:23:49

Skaleczyłem się w oko przez tę pisownię słowa "sworzeń": http://www.sjp.pl/sworze%F1

zgłoś ten komentarz | odpowiedź

#Adam Grabski (-10), 12-01-2013 11:34:01

Poprawione. Pozdrawiam.

zgłoś ten komentarz

avatar użytkownika

#mrKrecik (0), 15-02-2013 16:39:11

Treść Twojego komentarza...

zgłoś ten komentarz | odpowiedź

#Johny82 (0), 28-04-2013 12:36:59

Witam. Jakiej firmy jest ten rozkuwacz przedstawiony na zdjęciach??

zgłoś ten komentarz | odpowiedź

Napisz komentarz:

Musisz się zalogować, aby móc pisać komentarze. Przejdź do logowania.